środa, 15 marca 2017

Jaka jest różnica między przymiotnikami „kupny” i „kupiony”?

Przy okazji rozważań dotyczących czasowników kupować i kupywać (artykuł sprzed kilku dni) zacząłem się zastanawiać, jaka jest różnica między przymiotnikami kupny i kupiony. Ściślej zastanawiałem się, czy inni użytkownicy języka polskiego tę różnicę potrafią sobie uświadomić.

I kupny, i kupiony znaczą to samo, tj. coś nabyte drogą kupna, czyli za pewną sumę pieniędzy. Różnicuje je zaś płaszczyzna stylistyczna. O ile bowiem przymiotnik kupiony ma neutralny wydźwięk, o tyle przymiotnik kupny ma charakter potoczny

niedziela, 12 marca 2017

Odmiana nazwiska Saryusz-Wolski

Jacek Saryusz-Wolski (foto: Wikipedia)
Choć do polityki staram się nie mieszać, to czasem warto to zrobić. Inspiruje mnie ona niekiedy do napisania porady językowej. Nie inaczej jest tym razem. Wszystko za sprawą minionych już wyborów przewodniczącego Rady Europejskiej na kolejną dwuipółletnią kadencję.

Jak wiadomo, kontrkandydatem dla Donalda Tuska miał być (zaproponowany przez polski rząd) Jacek Saryusz-Wolski. Jemu to – a właściwie jego nazwisku – chciałbym poświęcić te rozważania. Nie brakuje bowiem osób, które nazwisko tego polityka odmieniają w sposób niepoprawny. Jak zatem należy je odmieniać?

Zasada głosi, że jeżeli nazwisko mężczyzny składa się z dwóch części, to obie części podlegają odmianie według wzorców deklinacyjnych obowiązujących w nazwiskach jednoczłonowych. Wyjątek od tej reguły stanowią te nazwiska, w których pierwszy człon jest nazwą herbu lub zawołaniem bojowym. Wówczas pozostaje ono niezmienne. Z taką sytuacją mamy do czynienia w wypadku nazwiska Janusza Korwin-Mikkego (przypomnij sobieartykuł o jego wzorcowej odmianie). 

Co innego jednak w wypadku Jacka Saryusza-Wolskiego. Człon Saryusz w tym nazwisku to nie jest bowiem ani nazwa herbu, ani zawołanie bojowe, tylko przydomek, a te się odmieniają. W związku z tym oba człony podlegają odmianie i nie ma na to wpływu nawet serdeczna prośba właściciela tego nazwiska, o którym – nie ma co ukrywać – jest ostatnio bardzo głośno.

czwartek, 9 marca 2017

„Kupywać” czy „kupować”? Oto jest pytanie!

Koleżanka zapytała o to, która z form czasownikowych – kupywać czy kupować – jest poprawna. Piszę o tym również na łamach najnowszych rozważań.

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego mówi jasno, że poprawną formą na określenie dostawania czegoś za pewną kwotę to kupować (nie: *kupywać!). Dlatego przykładowo za gotówkę, na raty czy na kredyt można jedynie coś kupować. Nigdy natomiast nie radzę *kupywać czegokolwiek.

poniedziałek, 6 marca 2017

Grać „na pieniądze” czy „o pieniądze”?

Pan Damian zapytał w liście o to, czy można grać na pieniądze czy o pieniądze. Pytanie to stawiam dziś w ramach Językowych rozważań.

Ogólnie można powiedzieć i tak, i tak. W zależności jednak od tego, którym sformułowaniem się posłużymy, zmienia nam się zasadniczo znaczenie. Grać o pieniądze oznacza, że rzeczone fundusze są nagrodą w danej grze, nie muszą być jednak stawką. Gdy z kolei posługujemy się wyrażeniem grać na pieniądze, to pieniądze są stawką, ale nie muszą być tym, o co się gra. 

piątek, 3 marca 2017

„Na Merkury” czy „na Merkurego”?

Zosia i Zak – uczniowie z kl. I-III – piszą wspólnie książkę pt. Przygody w kosmosie. Zależy im – jak na profesjonalnych pisarzy przystało (tak nawiasem mówiąc, dziś mamy Międzynarodowy Dzień Pisarza) – aby w ich powieści nie było błędów. Z tego powodu zadali mi pytanie: Lecimy na Merkurego czy na Merkury?

Rzecz nie jest skomplikowana. Wyrażenie lecieć na domaga się od nas biernika i z tego powodu powinniśmy użyć sformułowania lecimy na Merkurego. Analogicznie mówimy o locie na Marsa (nie: *na Mars), o locie na Ziemię (nie: *na Ziemia).

Przy okazji warto pamiętać, że nazwy planet piszemy wielką literą, z tym że jeśli rzeczownik ziemia bywa używany w znaczeniu pospolitym, obowiązuje nas pisownia małą literą.