wtorek, 30 czerwca 2015

Przecinek przed „i”

Dzisiejsze rozważania stworzone są z myślą o mojej znajomej, której problemów nastręcza spójnik i, a mówiąc wprost, to, czy stawiamy przed nim przecinek, czy też nie. O tym właśnie traktuje dzisiejszy artykuł. Przyjmuje się, że zasadniczo przed i spójnika się nie stawia. Mowa tutaj o sytuacji, gdy ów spójnik łączy nam człony w zdaniach, np. Kasia zjadła na śniadanie bułkę z serem i szynką.

W polszczyźnie mogą jednak wystąpić takie okoliczności, kiedy przecinek jest konieczny. Przede wszystkim wtedy, gdy i nam się powtarza (przecinek stawiamy po pierwszym spójniku i przed kolejnymi), np. Kasia zjadła na śniadanie bułkę i z serem, i z szynką. Jeśli i pełni funkcję spójnika wynikowego (czyli taką funkcję, jaką pełnią spójniki toteż, więc itp.), także stawiamy przed nim przecinek, np. Padał deszcz, i Kasia nie mogła wyjść z domu.

sobota, 27 czerwca 2015

Jak zapisywać nazwy epok literackich?

Przeglądając zagadnienia do obrony, natknąłem się na taką oto tezę: „Główne nurty polskiego Oświecenia”. Czyżby poloniści popełnili błąd, konstruując w ten sposób zagadnienie? Jakimi literami zapisujemy nazwy epok literackich?

Zasadniczo nazwy okresów, epok i prądów literackich zapisujemy małymi literami. Wyjątek od tej reguły stanowi Młoda Polska, którą zawsze należy zapisywać wielkimi literami, ponieważ jest to nazwa wielowyrazowa i oznacza nie tylko prąd kulturalny lub kierunek literacki, ale też grupę osób z nią związaną (por. też np. Młode Czechy).

W powyższym pytaniu dotyczącym oświecenia nie ma jednak błędu. Wynika to z zasady, która mówi, że tego typu nazwy, czyli nazwy okresów, epok i prądów literackich można zapisać wielką literą. Nie ma zatem błędu, jeśli napiszemy oświecenie małą literą, jednak bez zahamowań można też pokusić się o wielką literę (Oświecenie). Osobiście preferuję pisownię małą literą.

czwartek, 25 czerwca 2015

Uwagi na temat pisowni marek samochodów

Dzisiaj pragnę skupić się na zagadnieniu, przed którym ja sam musiałem się pochylić niedawno. Zastanówmy się przez chwilę, jak należy zapisywać nazwy marek samochodowych i ich typów – wielkimi czy małymi literami? Odpowiedź na to pytanie przynoszą dzisiejsze rozważania.

Zasada ortograficzna mówi, że nazwy firm, marek i typów wyrobów przemysłowych zapisujemy wielkimi literami (np. samochód marki Polonez oraz samochód ‘Polonez’ – w drugim przykładzie pamiętać trzeba o cudzysłowie). Należy jednak wiedzieć, że istnieje jeszcze reguła, która głosi, że jeżeli tego typu nazwa samochodów używana jest jako nazwa pospolita konkretnych przedmiotów, a nie jako nazwa marek i typów, należy użyć wtenczas małej litery, np. fiat, mercedes.

Mówiąc prościej, reguła ta traktuje o ortograficznej opozycji typu Renault (‘marka pojazdów’) oraz renault (‘samochód marki Renault’). Jak widać, oba zapisy (wielką i małą literą) są równoprawne, a to, którego zapisu użyć, generuje kontekst.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Rzeczownik „lato”, nazwisko „Lato”

Choć to wczoraj rozpoczęło się astronomiczne i jednocześnie kalendarzowe lato, nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by dzisiaj tę okoliczność wykorzystać w poradzie. Pragnę skupić Państwa uwagę na rzeczowniku lato – chodzi tu o lato użyte w znaczeniu pospolitym (pora roku), jak i własnym (nazwisko, którym posługuje się m.in. były prezes PZPN). 

Lato w znaczeniu ‘pora roku’ w liczbie pojedynczej odmienia się następująco: lata, latu, lato, latem, lecie, lato. W liczbie mnogiej zaś przybiera takie oto formy: lata, lat, latom, lata, latami, latach, lata. Jak pokazuje praktyka, z odmianą tego rzeczownika w tym właśnie znaczeniu kłopotów na ogół nie mamy.

Inaczej rzecz ma się z nazwiskiem Lato. Tutaj już mogą tworzyć się komplikacje. Zgodnie bowiem z zasadą owo nazwisko odmienia się wg deklinacji żeńskiej (podobnie jak nazwiska Fredro oraz Kościuszko). W związku z czym mówimy, że nie ma pana Laty, przyglądam się panu Lacie, widzę pana Latę, idę z panem Latą, rozmawiam o panu Lacie. Mogę wreszcie przywołać pana Latę słowami: panie Lato! Jeśli idzie zaś o liczbę mnogą, poprawnie będzie, gdy użyjemy formy: państwo Latowie.

niedziela, 21 czerwca 2015

„Kalka” i „kaleka” w dopełniaczu liczby mnogiej

Językowe rozważania młodego polonisty
www.filologpolski.blogspot.com

To, że kalka i kaleka to nie to samo, wiedzą, jak mniemam, wszyscy. Często jednak w dopełniaczu liczby mnogiej omawiane wyżej rzeczowniki odmieniane są jednakowo. Jest to jednak błąd. 

Kalka, której różne znaczenia podane są wyżej (kliknij, aby powiększyć), w dopełniaczu liczby mnogiej przyjmuje postać kalk (np. Tych kalk językowych w polszczyźnie jest zdecydowanie za dużo), nie kalek, jak można by przypuszczać. Ta druga postać bowiem jest zarezerwowana dla rzeczownika kaleka, którego definicje słownikowe również zostały na samym początku przytoczone. 

Warto zauważyć, że rzeczownik kaleka w mianowniku liczby mnogiej może przybrać dwie formy – albo (te) kaleki, albo (ci) kalecy. „Kalka” zaś w mianowniku liczby mnogiej to oczywiście kalki i tu o żadnej wariantywności mowy być nie może.