piątek, 16 czerwca 2017

Pracownicy (nowo)zatrudnieni

Zadano mi niedawno pytanie o to, która forma w odniesieniu do nowych pracowników jest poprawna – nowozatrudniony czy nowo zatrudniony? Pytanie ustanawiam tematem dzisiejszych rozważań polonistycznych.

Tę konkretną sytuację, o którą jestem pytany, reguluje zasada ortograficzna. Zgodnie z nią 
Wyrażenia, w których pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi jest imiesłowem odmiennym lub przymiotnikiem określanym przez ten przysłówek, traktuje się jako zestawienia i pisze rozdzielnie.
Wobec powyższego za poprawną uznać należy pisownię rozdzielną: nowo zatrudniony.

wtorek, 13 czerwca 2017

„USOS” – czy to się odmienia?



Dziś, zaliczywszy egzamin z teorii językoznawczych, otrzymałem ostatnią ocenę w ciągu pięcioletnich studiów polonistycznych (pomijam – rzecz jasna – obronę, która nieubłaganie się zbliża). Ta ostatnia ocena skłoniła mnie do pewnej refleksji, mianowicie do tego, że mógłbym poświęcić Językowe rozważania systemowi USOS. System jakże dobrze znany wielu studentom (zob. Nie śpię, bo odświeżam USOS-a). Niewiele myśląc, tak też czynię.

Legendarny USOS to nic innego jak Uczelniany System Obsługi Studiów. To taki elektroniczny indeks. Słyszałem o nim już chyba nawet przed studiami, ale spotkałem się z nim sam na sam dopiero na I roku studiów magisterskich, czyli na IV roku studiów w ogóle. Na Uniwersytecie Zielonogórskim, gdzie odbyłem studia licencjackie, wciąż bowiem obowiązywały (i obowiązują) tradycyjne indeksy książkowe, które zresztą darzę ogromnym sentymentem.

Ze słowotwórczego punktu widzenia USOS jest skrótowcem. Zastanawiając się więc nad jego odmianą, należy odwołać się do zasad fleksji tychże właśnie, nad którymi pochylę się niebawem szerzej. Tu wystarczy wspomnieć, że jeśli dany skrótowiec – tak jak USOS – kończy się spółgłoską, to odmienia się on (o ile się odmienia, bo wcale nie musi, jak ma to miejsce w wypadku ZSRR) według wzoru rzeczownikowego męskiego nieżywotnego.

USOS jest tym skrótowcem, który może się odmieniać (najczęściej tak się dzieje w języku mówionym), ale nie musi (w piśmie raczej jest to wyraz nieodmienny). Mówimy zatem  na przykład, że odświeżamy USOS-a (albo [system] USOS), że ocena jest już w USOS-ie (albo w [systemie] USOS) itd. Przypisujemy innymi słowy odpowiednie końcówki (-a, -owi, Ø, -em, -sie), pamiętając bezwzględnie o dywizie. 

sobota, 10 czerwca 2017

Pisownia – em, en, om, on, ą i ę

Dawno na łamach Językowych rozważań nie poruszałem problematyki ortograficznej. Zaległości te pragnę nadrobić, dlatego dziś przypominam zasady dotyczące połączeń em, en, om, on oraz właśnie nosówki ą i ę. Pisownia tzw. nosówek, czyli samogłosek nosowych, sprawia bowiem nam problemy i to wręcz bardzo często (por. błędy typu: *Jakie uczucia towarzyszom ci podczas czytania wiersza zam.: Jakie uczucia towarzyszą ci podczas czytania wiersza).

Połączenia om i on oraz em i en piszemy w wyrazach, które zostały zapożyczone z innych języków (np. komputer, rondel, temperatura, potencja), a także w wielu wyrazach polskich zakończonych na -ka (zob. łazienka, palemka, powiedzonko, kromka).

Warto również pamiętać, że końcówkę -om piszemy zawsze w celowniku liczby mnogiej wszystkich rzeczowników (bohaterom, a nie: *bohaterą; gościom, a nie: *gością itd.). W pozostałych sytuacjach piszemy ą i ę, co oznacza, że w czasownikach 3 os. liczby mnogiej piszemy ą (zob. chodzą, nie: *chodzom; widzą, nie: *widzom).

środa, 7 czerwca 2017

Czy jedna osoba to już rodzina?

Niebanalne pytanie zadała mi ostatnio pani Sylwia, pytając, czy jedną osobę możemy określić mianem rodziny. Moje stanowisko na ten temat przedstawiam w niniejszych rozważaniach.

W słowniku czytamy, że rodzina to małżonkowie i ich dzieci, ale również ci wszyscy, którzy są związani z pokrewieństwem lub powinowactwem. Druga część definicji wskazuje więc na to, że jeśli osoba X ma tylko jedną osobę krewną, to stanowią oni razem rodzinę. Wyraz rodzina nierzadko bywa również stosowany w odniesieniu do męża i żony. Jeśli małżeństwo jest bezdzietne, to przecież i tak może stanowić rodzinę. Mnie w każdym razie to nie razi.

niedziela, 4 czerwca 2017

Cena za coś czy cena czegoś?

Pani Sylwia za pośrednictwem Facebooka zapytała o poprawność dwu sformułowań: cena za coś oraz cena czegoś. Cena za coś budzi w oczach pani Sylwii zdziwienie.

Słownik poprawnej polszczyzny akceptuje obie te formy. Można więc mówić o cenie czegoś (por. cena pomidorów, cena mieszkania itp.) oraz o cenie za coś, aczkolwiek to ostatnie z pewnym zastrzeżeniem (z tego powodu być może zdziwienie pani Sylwii jest uzasadnione). Oto bowiem to sformułowanie odnosi się zwykle, kiedy się wymienia jednostki i wagi, np. cena za kilogram, cena za metr itd. Zdarza się jednak, że to wyrażenie stosujemy również w innych sytuacjach (np. cena za wodę, cena za chleb itp.).